← Wszystkie projekty

Narzędzie własne, testowane aktualnie na firmie odzieżowej.

ZENTRIO

Wielkie wsparcie dla małych

Zentrio to projekt, którego początek jako pomysł i pewne pojedyncze funkcjonalności powstały już w 2020 roku. Wtedy to pisałem małe pojedyncze skrypty i integracje pomagające nagiąć jeden z większych systemów, do współpracy ze specyficznymi wymogami pewnej firmy. To wtedy pojawił się właśnie pomysł stworzenia systemu, który nie będzie naginał przedsiębiorstwa do swoich procesów, a pomoże zaadaptować istniejące i działające, oraz je uporządkować. Finalna wersja systemu była szlifowana przez ostatnie półrocze 2025 roku i jednocześnie testowana na realnej firmie produkującej odzież. Jeszcze wiele przed nami, nie twierdzę, że jest to jakiś przełom na rynku systemów biznesowych, ale na pewno chcę, żeby był to system inny, bardziej przyjazny dla człowieka. Problemem zarządzania produkcją i sprzedażą dla sektora MŚP, są systemy które w tej niszy albo po prostu nie wystarczają, albo są to korporacyjne kombajny — zbyt duże i skomplikowane dla mniejszych graczy i finalnie często dokładają jeszcze więcej obowiązków.

ZAKRES Project Manager, Strategia luty 2026

ZENTRIO

Podejście

Podejście

ZENTRIO powstało z prostego założenia: mały biznes zasługuje na narzędzia tak dobre, jak korporacje, ale z uwzględnieniem braku korporacyjnego zaplecza. Przez lata miałem przyjemność współpracować z wieloma firmami z różnych branż — zarówno sprzedawcami, jak i producentami. Te doświadczenia pozwoliły mi złapać perspektywę inną od książkowej.

Zamiast kopiować gotowe wzorce i uniwersalne złote rady, rozkładałem pozornie chaotyczne i partyzanckie rozwiązania na części, aby zbudować system zdolny sprostać często nietypowym, aczkolwiek życiowym wymaganiom.

Proces

Zanim powstało ZENTRIO, firma działała na Messengerze — i działała, tylko coraz większym kosztem. Zamówienie wchodziło na firmowy profil, cenę liczyło się z pamięci albo na bieżąco, bo cennik nie był w jednym miejscu, a starsze produkty miały ceny sprzed zmiany kosztów. Potem trzeba było dopytać produkcję o termin, bo nikt nie widział, ile jest w kolejce i na jakim etapie. Zamówienie przepisywało się na wewnętrzną grupę, wymiary dochodziły albo nie, a status zlecenia istniał o tyle, o ile ktoś skasował wiadomość, gdy skończył. Terminy się gubiły, paczki szły na ostatnią chwilę, a do wysyłki brakowało danych, bo ktoś nie dopytał klienta na czas.

Nie zaczynałem od narzucania nowego porządku. Zacząłem od rozpisania tego, co już działało w czacie i przeniesienia tej logiki do jednego miejsca — tak, żeby nic z tego, co firma robi dobrze, nie zginęło po drodze. Każda decyzja musiała upraszczać codzienną pracę. Budowaliśmy szeroko, z nadmiarem funkcjonalności, żeby potem ciąć do tego, co naprawdę potrzebne.

Obsługa jednego zamówienia, która wcześniej rozłaziła się na osiem kroków w dwóch wątkach Messengera i w pamięci ludzi, mieści się dziś w jednym ekranie i tych kroków zostało tylko trzy. Status zlecenia przestał być kasowaniem wiadomości na czacie — jest trwały i widoczny dla całego zespołu.

Rozwiązania

Część zamówień przychodzi dalej zwykłą wiadomością od klienta, po ludzku, bez formularzy. Zamiast przepisywać ją ręcznie do formularza, wklejasz treść, a system ją czyta i wyciąga zamówienie: produkt, ilość, wymiary, ustalenia i podstawia do sprawdzenia. Człowiek potwierdza, nie klepie od zera. W planach integracja z meta i whatsapp.

Koszt wyrobu nie jest wpisywany z palca — liczy się z listy materiałów (BOM). Gdy zmienia się koszt komponentu, koszt produktu idzie za nim. W ten sposób eliminujemy produkty, których cenę zapomniano policzyć np. po podwyżce cen materiałów.

Produkcja ma swój panel — „Moja produkcja" — w którym zlecenia są rozbite na etapy, a czas każdego etapu jest mierzony. Widać, co jest w kolejce i na czym stoi, bez pytania na grupie. A zmierzone czasy to właśnie ta pomocna warstwa biznesowa z niej biorą się realne terminy, oraz koszty produkcji.

Każda kategoria produktów ma własny zestaw pól. Przy konkretnym produkcie widać tylko to, co naprawdę go dotyczy — bez przewijania pustych rubryk z zupełnie innego asortymentu.

Redukcja niepotrzebnych kroków i automatyzacja powtarzalnych czynności.

Finalny kształt

  • Jedno narzędzie zamiast wątków na czacie i pamięci ludzi
  • Wymiary i dane do wysyłki trzymane przy zamówieniu
  • Magazyn, który pilnuje stanów materiałów i produktów spięty z produkcją.
  • Dwukierunkowa synchronizacja ze sklepem online

Efekt to platforma, która wspiera robotę, a nie dokłada.

Opinie

Jeszcze ich nie ma — wrzucę po pierwszych miesiącach użytkowania w boju, gdy ukończymy etap wdrożenia.

Realizacje

ZENTRIO — 2
ZENTRIO — 3
Kroki w obsłudze zamówienia
8 → 3
Testy, wszystkie zaliczone
380

WIĘCEJ PROJEKTÓW

ZOBACZ WSZYSTKIE PROJEKTY

Masz projekt?

Porozmawiajmy.

Dostępny do nowych projektów od 1 sierpnia 2026

Odezwij się