technolog i rzemieślnik z Podhala

Andrzej „Jędrek" Pawlikowski

Andrzej „Jędrek" Pawlikowski, technolog i rzemieślnik z Podhala. Buduję systemy i sklepy internetowe, układam strategie marketingowe, a poza tym projektuję haft i odzież, rzeźbię w drewnie, odnawiam instrumenty i gram. Nigdy nie przekonał mnie podział, że technologia to jeden świat, a tworzenie drugi. Do programowania pociągnęło mnie dokładnie to, że jest twórcze, że mogę zrobić coś z niczego, tak samo jak przy rysunku czy przy projekcie sukienki. Raz kawałek kodu, raz tkanina i nożyczki, a czasem drewno. Dla mnie to dokładnie ta sama praca.

Andrzej „Jędrek" Pawlikowski

Zaczynałem od rzeczy twórczych — projektów odzieży, rysunku, malarstwa. Zmiłowanie do rzemiosła i twórczości odziedziczyłem po mamie. Mama jest krawcową i choć może szerzej nieznaną, to bardzo twórczą osobą, z zamiłowania haftuje ręcznie. Kiedy zaczęliśmy razem pracować przy ubraniach góralskich, powstał pomysł na markę Folk Club — dziś w rękach mojej żony. Technologia i programowanie na poważnie przyszły trochę później, ale w mojej głowie zajmują to samo miejsce co reszta.

Ścieżka zawodowa poszła w kierunku technologii: strategie marketingowe, e-commerce, zarządzanie sklepami internetowymi i systemy, które wspierają sprzedaż i codzienne funkcjonowanie firmy. Zaczynałem w e-commerce, dziś idzie to szerzej — ostatnio choćby system dla biura turystycznego. Stronę albo sklep traktuję jak część biznesu, nie jak wizytówkę i dodatkowy koszt.

Część umiejętności oddaję bezpłatnie tam, gdzie widzę w tym jakiś sens — buduję otwarty portal, który ma pomóc zwykłemu człowiekowi i małym firmom ogarnąć przepisy, umowy i pisma urzędowe. Robię to, bo potrafię i bo uważam, że czasem warto zrobić coś bezinteresownie. Sam nieraz odbijałem się od tego, że prawo bywa zawiłe, ale przede wszystkim chodzi mi o świadomość, żeby ludzie w ogóle wiedzieli, jakie przepisy ich dotyczą i jak się zmieniają. Pracując z firmami z różnych branż, widziałem wiele stron naraz i wiem, że mało co jest czarno-białe. Docelowo chcę dać proste narzędzia — choćby do sprawdzania regulaminów czy wiarygodności sklepów internetowych.

Reszta to rzemiosło i kreatywność. Nadal, gdy tylko mam czas, projektuję nowe wzory haftu czy odzieży. „Lutnictwo" po amatorsku — kupuję stare instrumenty i patrzę, co da się odnowić albo poprawić, bardziej z ciekawości niż na zlecenie. Z muzyki gram głównie na kontrabasie, czasem na altówce; karpacki folk, trochę grania w zakopiańskich karczmach. Zwykły człowiek z podhalańskiej wsi, który wielu rzeczy musiał nauczyć się sam.

Masz projekt?

Porozmawiajmy.

Dostępny do nowych projektów od 1 sierpnia 2026

Odezwij się